Tylko Trener prawdę (o treningu) ci powie...

     Nie od dzisiaj wiadomo, że wydolność buduje się przez całą zimę, a wyniki letniego sezonu startowego najlepiej oddają prawdę o tym kto zimą ostro „powalczył”, kto z lekka pozorował wysiłek, a kto zapadł w głęboki zimowy sen. Latem często nie ma już ani czasu ani możliwości aby „naładować akumulatory”, a oszczędzany zimą organizm, który skumulował w sobie tylko 25 lub 50% mocy "odwdzięczy" się taką samą ilością dobrych rozruchów (startów) na zawodach. Podobno latem do poprawy jest już co najwyżej technika, a w celu nabrania kondycji trzeba wylać dwa razy więcej potu niż zimą i nie każdego wtedy na to stać – okres letnio-wakacyjny nie sprzyja przecież dodatkowym treningom. Może więc jednak warto jeszcze przez kilka tygodni solidnie popracować na sucho?

100% wiedzy na poruszony temat dostępne oczywiście tylko u trenerów, na codziennych treningach.

     Jako że nic tak nie hartuje i nie buduje „kondychy” jak biegi, to jednym z wielu punktów zimowych przygotowań do sezonu było kilka wypraw treningowych do Jarnołtówka, z dziesięciokilometrową „przebieżką” po Biskupiej Kopie (889 m n.p.m.) w programie wycieczki. Nielekka zaprawka „na szczyt i z powrotem” po pierwsze pozwalała dobrze ocenić własne możliwości, a po drugie urozmaicała ciężkie treningi na siłowni. Tradycyjnie, podbiegnięcie szerokim żółtym szlakiem spod „Ziemowita”, aż do schroniska „Pod Biskupią Kopą", a następnie na szczyt pod kamienną wieżę widokową, to była nuda w porównaniu z ekspresowym śnieżnym zjazdem stromą „energetyczną przecinką”. Po ostatnim „szczytowaniu” humory w ekipie były tak przednie, że niektórzy odgrażali się, że po Kopie, zaliczanej do Korony Gór Polski, kolejne szczyty też będą zdobywali od razu po kilka razy z rzedu.

     O tym co na śniegu potrafi wyczyniać Krzaku, komu przed szczytem brakuje „paliwa”, kto to jest Maciek i dlaczego wszyscy w klubie go znają oraz o wielu innych ciekawostkach związanych z wyjazdami w Góry Opawskie będzie można podyskutować już w czwartek (26 stycznia 2012) na corocznym spotkaniu przy soczystym pieczystym!

RoKo (Majkelo's & Kapi's Daddy)

 

Kilka ujęć z ostatniego wypadu:

altaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltaltalt

 

PARTNERZY:

STEGU - Kamień dekoracyjny i elewacyjny
PZU Życie SA
Odrzańskie Ratownictwo Specjalistyczne
Designed & powered by gk-webdesign